AZS Koszalin - Energa Czarni Słupsk 82:94

Energa Czarni Słupsk do czterech powiększyli serię zwycięstw z rzędu. Po trzech wygranych przed własną publicznością, team trenera Igorsa Migli- nieksa w Koszalinie pokonał tamtejszy AZS, powtarzając sukces sprzed niespełna trzech miesięcy, kiedy to w słupskiej hali Gryfia też był górą. Zwycięstwo słupszczan nad AZS jest tym cenniejsze, bo odniesione nad rywalem, który w poprzednich sześciu pojedynkach PLK ogrywał przeciwników.

Czarni przystąpili do spotkania w Koszalinie po dłuższej niż zwykle przerwie pomiędzy ligowymi meczami. Powodem było przełożenie na późniejszy termin ich pojedynku ze Sportino: na prośbę klubu z Inowrocławia, po tym jak pięciu koszykarzy tej drużyny rozchorowało się krótko po objęciu ich zespołu przez trenera Aleksandra Kriutukowa.
- Nawet dobrze się stało, że mecz ze Sportino został przełożony - mówił po spotkaniu z AZS szkoleniowiec Czarnych. - Mieliśmy więcej czasu na dobre przygotowanie się do pojedynku z AZS.
Od pierwszych sekund widać było, że trener gości dobrze przygotował zespół. Czarni zaczęli znakomicie, a później z minuty na minutę powiększali dystans punktowy, który w połowie II kwarty - po "trójce" Mantasa Cesnauskisa (w całym meczu ani raz nie pomylił się w rzutach za linii 6,25 m) - urósł już do 20 "oczek" (41:21)
Gospodarze niesieni żywiołowym dopingiem fanów zaczęli odrabiać straty. Ostatecznie IV kwartę zaczynali tylko z dwoma punktami mniej od rywali. Wydawało się, że się podnieśli i są w stanie tej pojedynek rozstrzygnąć na swą korzyść. Tak się jednak nie stało. Podopieczni trenera Mariusza Karola nie potrafili skutecznie "zaopiekować się" najlepszymi snajperami Czarnych: wspomnianym już Litwinem, Amerykaninem Alexem Harrisem oraz kapitanem drużyny Marcinem Sroką.
- W decydujących momentach zabrakło nam koncentracji - mówił po meczu szkoleniowiec gospodarzy.
Miejscowi w ostatniej kwarcie grali nierówno. Tych słabszych okresów w grze mieli zbyt dużo, by przeciwstawić się dobrze tego dnia dysponowanym gościom. Koszalinian próbowali jeszcze poderwać do odrobienia strat George Reese, Michael Kuebler i Dante Swanson, ale goście nie dali już sobie wyrwać zwycięstwa, spokojnie kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie.
- Każda seria kiedyś się kończy - mówił po spotkaniu Sebastian Balcerzak, skrzydłowy AZS. - W Kołobrzegu jeszcze udało się ją podtrzymać, w pojedynku z Czarnymi już nie.

AZS Koszalin - Energa Czarni Słupsk 82:94 (15:25, 28:29, 23:14, 16:26)
AZS: Reese 19, Kuebler 16 (2), Swanson 15 (2), Milicić 12 (1), Tica 12, Balcerzak 3 (1), Metelski 2, Arabas 2, Surmacz 1, Diduszko
Energa Czarni: Harris 22 (5), Cesnauskis 21 (4), Sroka 18 (3), Daniels 10, Leończyk 9, Brazelton 5 (1), Żurawski 4, Sulowski 3 (1), Przybyszewski 2

Zbigniew Brucki

  • Polska Dziennik Bałtycki

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3