Drzewa przy pomorskich drogach - wycinać czy nie?

Z poboczy dróg na Pomorzu na masową skalę wycinane są drzewa. Akcja wycinania drzew zaczęła się w 2004 roku, kiedy to w życie weszła znowelizowana ustawa o ochronie przyrody (16.04.2004 r.).

Z poboczy dróg na Pomorzu na masową skalę wycinane są drzewa. Akcja wycinania drzew zaczęła się w 2004 roku, kiedy to w życie weszła znowelizowana ustawa o ochronie przyrody (16.04.2004 r.). Ułatwiła ona procedury związane z uzyskaniem zgody na wycinkę drzew przydrożnych.

Niektórzy przydrożne drzewa nazywają "niemymi zabójcami" i popierają akcję ich wycinania. Ekolodzy uwaźają, że to barbarzyństwo. Czy wypadki, jakie miały miejsce w ostatnim czasie na pomorskich drogach przemawiają na rzecz zwolenników wycinek?

Wakacje w tym roku , niestety, obfitują w tragedie na pomorskich drogach. Jedynie w lipcu i w pierwszych dniach sierpnia w naszym województwie doszło do prawie 400 wypadków. 33 osoby zginęły, a ponad 500 zostało rannych. Przyczyny wypadków to najczęściej alkohol i brawura, ale nie tylko...

3 sierpnia na trasie Sztum - Gościszewo doszło do groźnego wypadku. Kierowca opla astry zjechał z drogi, wpadł do rowu i uderzył w drzewo. Ranne zostały dwie osoby.

Na początku lipca na drodze Kwasowo - Kosierzewo (powiat sławieński) zginęły dwie osoby. Opel corsa uderzył w drzewo. 61-letnia kobieta zmarła na miejscu. Jej mąż, 63-latek, w szpitalu. Jechali na wczasy. Również w lipcu w Wołczy Wielkiej, gm. Miastko, na skutek uderzenia w drzewo kierowca oraz pasażer doznali ciężkich obrażeń.

Tragiczne wypadki miały też miejsce wcześniej. W marcu br. w Kieleńskiej Hucie kierujący samochodem Audi 80 nie dostosował szybkości jazdy do warunków drogowych. Na łuku drogi zjechał na prawe pobocze i uderzył w drzewo. Wewnątrz pojazdu znajdowały się 4 osoby. W wypadku śmierć na miejscu poniósł 21-letni mieszkaniec gminy Szemud. Drugi mężczyzna, również w wieku 21 lat, odniósł głowy oraz nóg i został przewieziony do szpitala.

Jednak najtragiczniejszy wypadek miał miejsce 29.09.2008r. w Cewicach koło Lęborka. Zginęło tam 5 osób. Wszyscy wracali z dyskoteki. W volkswagenie golfie jechało kilkoro młodych ludzi. Była gęsta mgła. Prawdopodobnie golf wyprzedzając inny pojazd na prostej drodze wpadł w poślizg. Samochód obróciło. Tyłem uderzył w drzewo, wszyscy którzy siedzieli z tyłu zostali dosłownie zmiażdżeni. Ratownicy i policja, którzy przeprowadzali akcję ratunkową, zaszokowani byli rozmiarem tej tragedii. Siła uderzenia była tak mocna, że ciała dwóch osób zostały znalezione na zewnątrz, a pozostałe trzy zmiażdżone w samochodzie.

Kryzys nieco zahamował masową wycinkę drzew przy polskich drogach. Takie plany wciąż jednak ma Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Czy słusznie?

Zwolennicy wycinania przydrożnych drzew uważają, że takie działania są konieczne. Argumentują, że drzewa zasłaniają widoczność. Często również zasłaniają same znaki drogowe. Drzewa na poboczu uniemożliwiają też bezpieczny zjazd z drogi. Przez drzewa utrudnienia mają też poruszający się poboczem rowerzyści i piesi.

Kierowcy skarżą się też na migotanie światła słonecznego między drzewami - może ono spowodować zaburzenia wzroku. Z powodu liści i dłuższego zalegania lodu w cieniu drzew istnieje większe prawdopodobieństwo poślizgu. W czasie wichury i burz drzewa stanowią szczególne zagrożenie.

Ekolodzy są jednak innego zdania. Ich zdaniem do wypadków dochodzi najczęściej z innych powodów - prędkości, brawury i alkoholu. Drzewa przy drodze powinny rosnąć są bowiem częścią krajobrazu. Ekolodzy uważają, że należą one do naszego dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego.

Ponadto przydrożne drzewa pełnią też funkcję ochronną - zabezpieczają przed nawiewanym zimą śniegiem. Drzewa są też ostoją ptaków i owadów.

Zdaje się, że spór w tej sprawie jest bezcelowy. Ilość wyciętych drzew ma się nijak do ilości wypadków na pomorskich drogach. Bez wątpienia stan dróg, na których dochodzi do tragicznych zdarzeń pozostawia wiele do życzenia. Brawura, nadmierna prędkość i jazda pod wpływem alkoholu zabijają najczęściej. Pytanie jak często współpracują z nimi "niemi zabójcy"?

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

02.01.2010, 13:29

Drzewa przy drodze są po prostu "cichymi zabójcami" i jestem pewien że zmniejszy się liczba wypadków oraz naszych wyjazdów ... W moim regionie na odcinku drogi 2 km w ostatnich 4 latach wyjeżdżaliśmy do wypadków 10 razy w tym było 8 ofiar śmiertelnych a rannych ciężko mi policzyć ... I wszystkie te wypadki były przez uderzenia w drzewa ...

25.12.2009, 12:32

wycinanie drzew i krzewów przydrożnych jest głupotą, chronią one naturalnie drogi przed zaspami, rośliny nie atakują samochodów lecz odwrotnie, przy mgle mogą nawet ułatwiać jazdę, sama kiedyś weszłam do rowu bo ciężko utrzymać kierunek przy zerowej widoczności,

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.