Regionalny Puchar Polski. Paweł Kryszałowicz - historia, która zatoczyła koło w Słupsku. "Robię to, co kocham"

Na stadionie przy ulicy Zielonej wre praca przy remoncie budynku administracyjnego. Miasto wyłożyło pieniądze, ale to kropla w morzu klubowych potrzeb. - Na ten remont był już czas najwyższy - mówi Paweł Kryszałowicz, wiceprezes Gryfa Słupsk, członek zarządu Pom. ZPN, delegat PZPN i członek komisji piłkarstwa amatorskiego i młodzieżowego - jednym słowem, człowiek piłkarsko zapracowany.

Dla Pawła Kryszałowicza, związanego z Gryfem Słupsk od dziecka, historia zatoczyła koło. Jako dziesięciolatek przyszedł z Piotrkiem, bratem bliźniakiem na stadion przy ulicy Zielonej. Z wyglądu niemal identyczni, na boisku różni. Paweł grał w ataku, Piotr w obronie.

- Nawet mama miała problem z rozróżnieniem nas, kiedy wołała na nas z okna - śmieje się Paweł Kryszałowicz, nietuzinkowy technik, który w Gryfie został dostrzeżony przez drugoligowego Zawiszę Bydgoszcz. Stamtąd trafił do Amiki Wronki, Eintrachtu Frankfurt, Wisły Kraków. W wieku 25 lat zadebiutował w reprezentacji prowadzonej przez Janusza Wójcika. Później przyszedł awans do mistrzostw świata w Korei i Japonii wywalczony z reprezentacją Jerzego Engela. Dziś jeden z najbardziej utytułowanych zawodników Gryfa Słupsk, wrócił tam, gdzie rozpoczęła się jego przygoda z piłką nożną.

- Wróciłem do swojego klubu, w którym się wychowałem, robię to co kocham - opowiada popularny „Kryszał”. - Na początku podstawą dla nas była budowa sztucznej płyty. W planach też była budowa nowego ogrodzenia i wieży spikerskiej, ale najbardziej potrzebowaliśmy pełnowymiarowego sztucznego boiska. I to nam się udało zrobić.

Powrót Pawła Kryszałowicza do Gryfa Słupsk wlał w serca kibiców nadzieję na awans. Klub w sezonie 1981/82 należał do drugoligowej czołówki i walczył o awans do ekstraklasy i chociaż na tak duży sportowy skok Gryf dziś nie ma co liczyć, to po reorganizacji rozgrywek w sezonie 2008/2009 druga liga była w zasięgu ręki.

- Zawaliliśmy w końcówce jeden mecz - wspomina Paweł Kryszałowicz. - Gdybyśmy zremisowali, wyprzedzilibyśmy Błękitnych Stargard Szczecińskich i gralibyśmy w barażach. Tak się nie stało, Gryf Słupsk spadł do czwartej ligi i do dziś w niej występuje. Dwa lata temu wygrał Regionalny Puchar Polski po rzutach karnych z Gromem Nowy Staw. - To było duże zaskoczenie, bo nie graliśmy w roli faworytów - mówi Paweł Kryszałowicz.

W drodze do zwycięstwa w Regionalnym Pucharze Polski Gryf Słupsk pokonał 5:2 Pogoń Lębork, rozbił w Malborku tamtejszą Pomezanię 5:1 i wygrał z KS Kamienicą Królewską 4:0. W tym sezonie w rozgrywkach Pucharu Polski pokonał 6:0 Piasta Człuchów i teraz ponownie ma rozkładzie Pomezanię Malbork.

- Regionalny Puchar Polski to bardzo dobry pomysł, bo daje szanse gry z najlepszymi polskimi klubami mniejszym klubom, o ile uda im się przebić na szczebel centralny - mówi Paweł Kryszałowicz. - To szansa na to, żeby np. do Słupska przyjechała Legia Warszawa czy Wisła Kraków.

Gryf Słupsk po zakończeniu rundy jesiennej prowadzi też w tabeli czwartej ligi. Słupski klub obecnie sponsoruje Energa, a Gryf postawił na szkolenie młodzieży.

- Mamy ponad 160 dzieciaków. Jesteśmy teraz największym klubem w Słupsku, tym bardziej, że mamy dwa grające zespoły seniorskie. Chcemy awansować, ale jak to będzie, zobaczymy - mówi „Kryszał”.

Dziś w pracy Pawłowi pomaga inny „bliźniak”, ale zodiakalny. To Grzegorz Bednarczyk, były zawodnik, a teraz trener słupskiego Gryfa. Przyszedł na świat zaraz po Kryszałowiczach.

- To trzeci nasz brat, bo jest dzień od nas młodszy - żartuje Paweł Kryszałowicz. - Się na jednej porodówce poznaliśmy i graliśmy razem w Gryfie.

A teraz grają razem dla Gryfa.

Robert Gębuś

  • Polska Dziennik Bałtycki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3