Bulwary nad Słupią na wynajem. Gastronomia na trzy dekady

Aleksander Radomski
Aleksander Radomski
źródło: Facebook Rewitalizacja Słupsk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Do końca listopada powinien zostać rozstrzygnięty przetarg na dzierżawę terenów pod przyszłe lokale gastronomiczne nad Słupią. Cena wywoławcza to 1000 zł za 800-metrową działkę. Okres wynajmu intratnego terenu od miasta liczony jest w dekadach.

W poniedziałek prezydent Słupska podpisała zarządzenie, które rozpoczyna proces związany z przetargiem na teren pod lokale gastronomiczne na rewitalizowanych bulwarach. Formalnie, dokument najpierw zawiśnie na stronach ratusza i ZIM-u, który to po 21 dniach będzie mógł przystąpić do ogłaszania przetargu. Pod koniec listopada powinniśmy poznać, kto na 800-metrowej działce i przez okres kolejnych 30 lat będzie mógł prowadzić działalność gospodarczą na intratnej, bo dopiero co wyremontowanej lokalizacji.

Mowa o terenie tuż nad rzeką, przy ul. Francesco Nullo po stronie Baszty Czarownic i naprzeciwko pomnika Kilińskiego. Zwycięzca postępowania przetargowego, jak zapewniają przedstawiciele ratusza, będzie musiał wybudować tu lokale według prezentowanego wcześniej przez urząd pomysłu.

- Chcemy, żeby to były lekkie, niewielkie obiekty, których wstępną koncepcję już prezentowaliśmy - przypomina Marek Goliński, wiceprezydent miasta. - Stawka wywoławcza, która powinna dotyczyć dzierżawcy to 1000 zł miesięcznie. Zachęcamy do jej podbijania.

Opłata, którą wylicytują chętni, ma dotyczyć sezonu, czyli okresu od maja do września. Co więcej, w przyszłości najemca będzie mógł liczyć na upust 60 proc., a przez 18 miesięcy budowy zapłaci opłatę w wysokości 100 zł. Warunki są więc mocno preferencyjne. Urzędnicy pytani o powody mówią wprost, że rozumieją, że najemca będzie musiał ponieść duże nakłady, na wzniesienie obiektów, których się od niego oczekuje.

- Stąd i bardzo długi okres najmu - przyznaje Marta Makuch, wiceprezydent Słupska. - Żeby ktoś wiedział, że jest tu sens zainwestować spore pieniądze i żeby miał czas, aby na tym zarabiać. Nam nie zależy na tym, aby miasto jak najwięcej zarobiło, ale na tym, aby był to obiekt estetyczny, spójny z koncepcją miejskich archeologów i służył mieszkańcom.

Finalny projekt może delikatnie odbiegać od wzorca, ale w specyfikacji przetargowej znajdą się zapisy, mówiące o tym, jak ma wyglądać sam budynek, czy z jakich materiałów powinien zostać wykonany. Co kluczowe, będzie też klauzula o akceptacji ostatecznego projektu.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Materiał oryginalny: Bulwary nad Słupią na wynajem. Gastronomia na trzy dekady - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie