Czarni przegrali w Poznaniu

Patryk Kurkowski
Czarne Pantery nie poradziły sobie PBG Basketem Poznań 78:68, ale nie opuściły fotela lidera

Kompletnie nieudany wyjazd słupszczan do Poznania. Energa Czarni przegrali bowiem z miejscowym PBG Basketem, który był znakomicie przygotowany do tego spotkania. To już szósta porażka graczy Dainiusa Adomaitisa w tym sezonie.
Po dwóch przekonujących zwycięstwach nad Zastalem Zielona Góra oraz Siarką Tarnobrzeg i zawodnicy, i sztab szkoleniowy głośno mówili o zażegnaniu kryzysu. Toteż liczono na kolejne cenne zwycięstwo, ale tym razem z nieco groźniejszym przeciwnikiem. Zadanie przerosło jednak możliwości Czarnych Panter.
Przede wszystkim dlatego że gospodarze rewelacyjnie rozpracowali naszą drużynę. Energa Czarni w ostatnich dwóch spotkaniach rzucali średnio aż 95 punktów, ale w tym meczu mieli wielokrotnie problemy w ofensywie. Zawodnicy Miliji Bogicevicia bronili bowiem twardo i szczelnie, nie odpuszczali nawet na krok. W takich warunkach gra się ciężko, zwłaszcza na obcym terenie.
W pierwszej kwarcie słupszczanie rzucili tylko 10 punktów. Zmotywowany przeciwnik był zdecydowanie lepszy, więc łatwo odskoczył i kontrolował przebieg wydarzeń. Na decydujące rozstrzygnięcia było za wcześnie, bo podopieczni litewskiego szkoleniowca notowali mocne zrywy, po których zbliżali się do miejscowego teamu.
Pewnego pułapu lider Tauron Basket Ligi przeskoczyć nie mógł. Brakowało przede wszystkim lepszej postawy środkowych Bryana Davisa i Ervina Jazmina. Duet ten zdobył łącznie tylko 14 punktów. Przyjezdnych przy życiu trzymali do pewnego momentu obwodowi Jerel Blassingame i Cameron Bennerman. To jednak na dobrze dysponowaną machinę, poukładaną w każdym calu, nie wystarczyło.
- Kilkakrotnie w trakcie meczu mogliśmy przełamać przeciwnika, ale nie potrafiliśmy tego zrobić. W trakcie tej potyczki bardzo często podejmowaliśmy złe decyzje - powiedział po zawodach trener Adomaitis.
Po przerwie gra się nieco wyrównała, na parkiecie trwała zażarta walka. Mimo wszystko optyczna przewaga należała do PBG Basketu, który konsekwentnie realizował założenia przedmeczowe. Poznaniacy nie raz już przegrywali przez fatalną końcówkę, ale najwyraźniej wyciągnęli wnioski, bo tym razem zachowali korzystny dla siebie rezultat.
Wygrana byłaby w zasięgu Energi Czarnych, gdyby się im udało wyłączyć lub chociażby ograniczyć Eddiego Millera. Amerykański strzelec tym razem był jednak nieuchwytny, zaprezentował w pełni swoje wielkie umiejętności. Miller trafiał praktycznie z każdej pozycji, a ostatecznie zdobył aż 22 punkty.
- Wykonaliśmy nasze wszystkie założenia taktyczne, zwłaszcza w defensywie. Trener uczulał nas, że musimy walczyć o każdą piłkę. Chyba nam się udało. Walka zaczynała się od Cliffa, który robił to doskonale na pozycji numer jeden. To wpłynęło też na pozostałe pozycje w naszym zespole - stwierdził po zawodach Grzegorz Surmacz.
Porażka w stolicy Wielkopolski pokazuje, że chyba przedwczesne były opinie o zażegnaniu kryzysu. Wprawdzie gołym okiem widoczna jest poprawa w porównaniu do postawy w pierwszych potyczkach rundy rewanżowej, ale gra pod tablicami czy w obronie nadal nie stoi na najwyższym poziomie. A do końca sezonu zasadniczego już niewiele.
Była to już szósta wpadka naszego zespołu, ale mimo to pozostał on na fotelu lidera.

PBG Basket Poznań - Energa Czarni Słupsk 78:68 (21:10, 17:22, 18:16, 22:20)
PBG Basket: Miller 22 (3), Ocokoljić 13, Kulig 12, Hawkins 8, Tica 7, Surmacz 6, Tuljković 6, Wiśniewski 4, Dąbrowski 0, Stelmach 0.
Energa Czarni: Bennerman 18 (1), Blassingame 10 (2), Cesnauskis 8 (1), Davis 8, Roszyk 7, Leończyk 7, Jazvin 6, Białek 3 (1), Szawarski 1.

Dramat Pawła Brożka. Czy zakończy karierę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3