Czyżby przedwiośnie dla rowerzystów w Słupsku? [FELIETON ROWEROWY]

Ireneusz Wojtkiewicz
W śródmieściu zawalone śniegiem chodniki, rowerzyści korzystali z jezdni Ireneusz Wojtkiewicz
Pewnie tak, wskazania termometru zachęciły zeszłej niedzieli do zdjęcia roweru z wieszaka i jazdy po mieście i jego obrzeżach. Nie było ani lekko, ani tłoczno, bo pozostałości tegorocznej zimy były wyjątkowo dokuczliwe. Bez porównania gorsze, niż w lutym dwa lata temu, kiedy były już rowerowe majówki i grillowanie, a co niedawno mile wspominałem. Porównywalne były tylko temperatury rzędu 11 – 13 stopni C na plusie. Poza tym prawie wszystko różne, a nawet dziwne.

O specyfice samego przedwiośnia, jako zjawiska atmosferycznego, więcej w ramce obok. Rowerzyści korzystający z miejskiej infrastruktury komunikacyjnej mieli przechlapane. Dosłownie, bo maź błotno – śnieżno – piaskowo – solna zalegała na ścieżkach pieszo – rowerowych nie tylko śródmieścia, ale i Zatorza. Najgorzej chyba było z tyłu wiat przystankowych al. 3 Maja, gdzie piesi i rowerzyści z trudem utrzymywali równowagę. A na domiar złego z takowej wprowadzały też takie fuszerki, jak kikuty kabli energetycznych, wystających na przejeździe rowerowym na al. 3 Maja. Albo bariery energochłonne, uniemożliwiające jadącym w kierunku centrum skręt w prawo z nowo wybudowanej drogi rowerowej na al. 3 Maja na ścieżkę pieszo – rowerową na ul. Wazów. Trzeba najpierw wjechać na obwód przyległego ronda, aby wykonać taki manewr pod kątem prawie prostym – takie to dziwactwo. Odśnieżanie w kierunku ringu DK21 było naprzemienne: kawałek drogi rowerowej, następnie odcinek chodnika. Wszytko się zlewa w jeden ciąg komunikacyjny tak, że trzeba się domyślać lokalizacji tzw. sedesowego ronda w ciągu al. 3 Maja i ul. Chrobrego, bo zostało rozjechane.

Tak więc przyjemności jazdy rowerem na przedwiośniu zaznaję dopiero na drogach rowerowych ringu oraz ścieżkach pieszo – rowerowych, wiodących ul. Poznańską i Lutosławskiego. Przedtem trochę odpoczywam na nowej stacyjne rowerowej obok ronda u zbiegu al. 3 Maja i ul. Rejtana. Pełno tu śmieci, a miało być okazale jak na turystyczny obiekt przy szlaku wiodącym do...

No właśnie, nowe oznakowanie robi zamieszanie. Prowadzi od lub do dworca kolejowego jako pomarańczowy szlak rowerowy, co można odczytywać jako USBS (Ustka – Słupsk – Bytów – Sominy, znakowany także numerem 14). Z tabliczek o tych samych kolorach dowiadujemy się, że to trasa R10 Ustka – Pęplino – Bruskowo Wielkie. Faktycznie to łącznik, albo link wiodący do międzynarodowej trasy rowerowej EuroVelo 10, czyli R10. Łączy się dopiero na pograniczu gmin Słupsk i Ustka. Poza tym przed rondami są znaki trasy R10 z prostymi schematami tych skrzyżowań. W obwodach jakby szczerbate – nie obejmują zbudowanych ostatnio odcinków nowej drogi drogi rowerowej wzdłuż al. 3 Maja.

Zobacz też:

W Słupsku pojawiły się pierwsze wiosenne kwiaty! [ZDJĘCIA]

Jeszcze kwestia dworca kolejowego, na którym rowerowe wyprawy się kończą lub zaczynają. Infrastruktura rowerowa tu w zasadzie nijaka. Parking rowerowy w przydworcowym pawilonie zastawiony prawie zupełnie. Odjechać stąd można tylko jedną oznakowaną drogą rowerową wzdłuż ul. Kołłątaja w kierunku ul. Wolności. Spójność z innymi trasami rowerowymi żadna. Można skorzystać z ogólnych drogowskazów na początku al. Wojska Polskiego. Szkoda że tu nie ma informacji jak na tabliczce w pobliskim zakamarku: Izba Historii Kolei na Pomorzu Środkowym III piętro.

Kto tam był wie, że to poddasze przepełnione muzealnymi eksponatami, godnymi lepszego miejsca. Na przykład wolnych pomieszczeń na nowym dworcu kolejowym, gdzie mogłyby stanowić atrakcję dla zwiedzających – niekoniecznie klientów kolei. Ale na razie w głowie są kilofy i rozwalanie dworca z granitu i piaskowca, aby zbudować mniejszy. Dziwne, że tak mało słychać o młotku gumowym. Tym do puknięcia się w głowę zamiast kilofem.

Warto wiedzieć

Przedwiośnie to żadna pora roku, ale okres przejściowy pomiędzy zimą a wiosną. Charakteryzuje się dużymi skokami temperatur. W ciągu jednego dnia może być kilka stopni na minusie rano, a w południe nawet kilkanaście stopni na plusie, co zauważyliśmy ostatnio w centrum Słupska i na jego obrzeżach. Pomiędzy tymi skokami temperatury mogą wystąpić opady atmosferyczne, nawet typowo zimowe. Dlatego rowerzystom zaleca się ubieranie w tzw. cebulkę aby się nie przeziębić, ani nie przegrzać. Jazda rowerem wymaga też szczególnej ostrożności na

pozimowych nawierzchniach w postaci brył śniegu, tafli lodu i zwykłej brei. Pod nimi kryją się rozmaite pułapki, np. dziury w drodze. Zalecane jest kierowanie rowerem oburącz, unikanie gwałtownego hamowania i skręcania. Mokry piach, używany do zwiększenia przyczepności nawierzchni, to też podłoże na którym nietrudno utracić równowagę, upaćkać siebie i rower. Poza tym kierowcy powinni się liczyć z większą obecnością rowerzystów na jezdniach, przy których drogi pieszo – rowerowe nie zostały należycie odśnieżone. Z tych samych powodów piesi wkraczają na drogi rowerowe, potrzeba więc więcej ostrożności i wyrozumiałości.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie