Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 14godz.
  • 49min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Jak wyglądał 4 czerwca 1989 roku w województwie słupskim? Zobacz zdjęcia

zbigniew marecki
zbigniew marecki
Z pięciorga posłów oraz dwojga senatorów, których mieszkańcy województwa słupskiego wybrali 4 czerwca 1989 roku, do Sejmu X kadencji w PRL-u, nikt nie jest już czynnym politykiem. Wszyscy z nich są jednak przekonani, że to wtedy zaszła polityczna zmiana, która zakończyła w Polsce epokę komunizmu. Jan Maziejuk
Z pięciorga posłów oraz dwojga senatorów, których mieszkańcy województwa słupskiego wybrali 4 czerwca 1989 roku, do Sejmu X kadencji w PRL-u, nikt nie jest już czynnym politykiem. Wszyscy z nich są jednak przekonani, że to wtedy zaszła polityczna zmiana, która zakończyła w Polsce epokę komunizmu.

Zasady wyborów, do których doszło 4 czerwca 1989 roku, zostały ustalone w wyniku obrad Okrągłego Stołu. W rezultacie wybory do odtwarzanego Senatu były całkowicie wolne, a wybory do Sejmu były częściowo wolne, bo strona rządząca (PZPR, ZSL oraz SD) zagwarantowała sobie w nim 65 procent głosów. Reszta, czyli 161 mandatów, miała być dla bezpartyjnych.

W praktyce jednak nie wszystko poszło tak, jak zakładała umowa z Magdalenki. W Senacie prawie wszystkie mandaty wygrał Komitet Obywatelski „Solidarność”. Wyjątkiem był Henryk Stokłosa z Piły. W Słupsku senatorami zostali Anna Bogucka-Skowrońska, ikona słupskiej Solidarności, oraz Henryk Grządzielski.

CZYTAJ TEŻ

Natomiast w wyborach do Sejmu podczas I tury Komitet Obywatelski „Solidarność” zdobył 160 ze 161 miejsc poselskich, które mógł zdobyć. W województwie słupskim posłami z listy KO zostali: Edward Müller, opozycyjny działacz Solidarności znany w całym regionie słupskim, oraz Jan Król, reprezentant PAX-u, który właściwie został przywieziony do Słupska w teczce i nie do końca był akceptowany przez miejscowych działaczy tej organizacji.

- Dorobiliśmy mu jednak legendę i szybko został zaakceptowany przez wyborców. Poza tym musieliśmy wywalczyć ten drugi mandat dla Słupska, bo pierwotnie nie mieliśmy go mieć - zdradza po latach Edward Müller, który - jak twierdzi - 4 czerwca nie był pewien, czy zostanie posłem.

CZYTAJ TEŻ

W I turze wyborów strona rządząca (PZPR, ZSL oraz Stronnictwo Demokratyczne) zdobyła tylko 3 mandaty do Sejmu. Przepadła lista krajowa, która miała gwarantować miejsca w Sejmie najważniejszym działaczom strony rządzącej. Dlatego między I a II turą wyborów częściowo zmieniono ordynację wyborczą. W rezultacie do Sejmu X kadencji z województwa słupskiego weszli jeszcze trzej posłowie: Marianna Borawska, która reprezentowała środowisko Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku (PZPR), lekarz weterynarii z Bytowa Marian Kędzierski (ZSL) oraz Józef Bogusz, wówczas dyrektor pegeeru w Biesowicach (PZPR).

- Z tego okresu jestem najbardziej dumny z tego, że byłem w grupie posłów, którzy wystąpili z PZPR. Byłem także tym posłem, który przedstawił wniosek o wykreślenie z Konstytucji zapisu o przewodniej roli PZPR. Pod tym wnioskiem nie podpisał się ani jeden poseł Komitetu Obywatelskiego - mówi Józef Bogusz, który obecnie jest przedsiębiorcą rolnym w Zajączkowie oraz szefem Pomorskiego Zrzeszenia Pracodawców Rolnych.

CZYTAJ TEŻ

Senatorem nie został natomiast Jan Ryszard Kurylczyk, który przed II turą wyborów (odbyła się 18 czerwca) kolportował wśród wyborców ulotkę zachęcającą do głosowania na kandydatów PZPR, ale jego słowa nie wzbudzały entuzjazmu. Ludzie chętniej słuchali instrukcji Solidarności, które rozdawano w wielu miejscach, w tym przed kościołami.

Dużą rolę odegrały także pierwsze numery „Gazety Wyborczej”. - Już 8 maja ukazał się pierwszy numer „GW”, bardzo ważnego dla nas miejsca i sposobu prezentacji programu wyborczego KO i naszych kandydatów. Początkowo ważną pomocą były regionalne wydawnictwa Solidarności („OKO”) i Solidarności Regionu Gdańskiego. Większość plakatów i ulotek otrzymywaliśmy z Warszawy, ponieważ nie dysponowaliśmy sprzętem poligraficznym. Do dyspozycji mieliśmy tylko telefon. Stąd też głównym sposobem prezentacji programu i kandydatów były spotkania z wyborcami. Finansowanie kampanii odbywało się głównie z wpłat obywateli poprzez sprzedaż cegiełek wyborczych. Miejscowa prasa prezentowała jedynie kandydatów koalicji rządowej. Dostęp do radia i telewizji był ograniczony i możliwy dopiero od 10 maja - wspominał kilka lat temu Jerzy Lisiecki, były wicewojewoda słupski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Zaszła polityczna zmiana, która zakończyła erę komunizmu"...

A jaką teraz mamy erę? Kolonializmu, jak mówi prof. Kieżun "Polska jest KOLONIĄ od 1989 roku"...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3