Polecamy

W centrum i na obrzeżach miasta różnice temperatur bywają znaczne, warto więc mieć coś do picia © Ireneusz Wojtkiewicz
[3/13]

Jakie picie, taka jazda. Felieton rowerowy Ireneusza Wojtkiewicza

W centrum i na obrzeżach miasta różnice temperatur bywają znaczne, warto więc mieć coś do picia

Nie pamiętam maja gorszego od tegorocznego. Prawie cały miesiąc lało, wiało i ziębiło. Poza jedną niedzielą na koniec pierwszej dekady, kiedy nieźle przygrzało. Sięgnęliśmy więc po napoje, zgodnie z podaną w tytule poradą. Mało który rower nie ma na wyposażeniu bidonu czy innego naczynia z napojem, dzięki któremu nie odwodnimy się podczas dłuższej, pozamiejskiej wyprawy. A co i jak się wozi w tym bidonie, to już całkiem inna sprawa.

Najnowsze wiadomości

reklama