Jednym z zastrzelonych psów była młoda suka rasy syberian husky Jednym z zastrzelonych psów była młoda suka rasy syberian husky

Jednym z zastrzelonych psów była młoda suka rasy syberian husky (© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Słupsk Dwa psy, które zostały zastrzelone w pobliżu Damnicy, przebadał weterynarz. Kule jednak jeszcze nie zostały wydobyte.

- Są wyraźnie widoczne na rentgenie - twierdzi Renata Cieślik, komendant Straży Ochrony Zwierząt, która uważa, że zwierzęta padły ofiarą myśliwych, którzy zabijają dla przyjemności.

- Ustawa mówi o tym, że nie można strzelać do psów, nawet jeśli biegają wolno. Jeśli już, to należy strzelać na postrach - mówi Cieślik. - Psy zostały zastrzelone z dala od lasu, nie wyglądały na zdziczałe. Jeśli będzie trzeba, to zgłosimy tę sprawę do UNESCO. Trzeba ukrócić samowolę myśliwych- denerwuje się Renata Cieślik. - Psy zostały zastrzelone prawdopodobnie z broni gładkolufowej. Tak stwierdził doświadczony myśliwy, który dokonał oględzin psów.

Zdaniem Cieślik wszystko wskazuje na to, że psy zostały zastrzelone z samochodu.

- Nie było wokół psów innych śladów, oprócz śladów naszych i policjantów- twierdzi.- Według mnie, ktoś wyciągnął broń i zabił zwierzęta nie wychodząc z auta.

Czytaj także:
Radykalne zmiany w ustawie o ochronie zwierząt
Stop przemocy wobec zwierząt. Zobacz zdjęcia

Wiadomości, Wydarzenia

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

maria (gość)

...tez - nalezy zastrzelic jak te psy...Jakis du...k wyzwoliciel odkopał swój arsenał..Chciałabym,żeby chociaż raz Sedzia ukarał sprawce bez zawieszenia...