Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Mała Kornelka każdego dnia walczy o zdrowie i życie. Rodzice proszą o wsparcie

opr.Rog.
fot. Facebook/Siepomaga
Kornelka urodziła się w 2019 roku jako wcześniaczka, w 7 miesiącu ciąży. Urodzenie w martwicy doprowadziło do niedotlenienia mózgu. W pierwszej dobie życia dziewczynka doznała wylewów 4 stopnia.Cierpi na porażenie mózgowe, wadę serca PFO II, dysplazję oskrzelowo - płucną, korowe uszkodzenie mózgu, zespół Westa, wodogłowie Dawano jej 5 proc. szans na przeżycie. Dzisiaj dziewczynka ma już prawie 3 latka! Na portalu Pomagam.pl trwa zbiórka na jej leczenie i rehabilitację

Dziewczynka od momentu przyjścia na świat nieustannie walczy o życie. Żeby tę walkę wygrała, rodzice muszą wygrać swoją walkę- to bój o pieniądze, które umożliwią małej leczenie.Dzięki poprzedniej zbiórce, na której uzbierano 200 tysięcy, zapewniono Kornelce terapię i leczenie przez ok. dwa lata. Cel na najbliższy rok to 100 tysięcy złotych, które mają pokryć wydatki na bieżący rok. A te rosną razem z dzieckiem. Jak informuje pani Paulina, autorka zbiórki i mama Kornelki, zebrane środki zostaną przeznaczone na sprzęty specjalistyczne takie jak pionizator, ortezy, kombinezon, czy choćby okulary. Również niezbędne są leki, suplementy, liczne wyjazdy, wizyty lekarskie, codzienna rehabilitacja, terapie. Dodatkowo rodzice dziewczynki muszą być przygotowani na wszelkie, niespodziewane wydatki. Kornelka cierpi na liczne schorzenia: wodogłowie, retinopatia, zespół Westa, czyli padaczkę lekooporną, porażenie mózgowe, korowe uszkodzenie wzroku, niedosłuch - musi nosić aparaty słuchowe. W wyniku szkód spowodowanych wylewami, lekarze musieli wykonać operację wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej w główkę. Zastawka zostanie już z Kornelką do końca życia.

Zbiórka prowadzona jest pod tym linkiem:Pomoc dla Kornelki

-Po porodzie okazało się, że Kornelia urodziła się w zamartwicy, co doprowadziło do niedotlenienia mózgu. Nie usłyszałam płaczu mojego dziecka... Nie zobaczyłam jej różowego, ciepłego ciałka... Kornelia była cała czarna, nie oddychała! Była taka maleńka... Mignęła mi tylko przed oczami na rękach personalu i zniknęła w sali obol. Tam walczyli o nią, o jej malutkie życie... O pierwszy oddech... To był nieopisany dramat - wspomina mama Kornelii.-Gdy rano poszłam do mojej córeczki, zobaczyłam ją w worku, podłączoną pod milion kabli... Wokół było pełno aparatury: respirator, pulsoksymetr, pompy infuzyjne, kable sięgające nawet nie wiem dokąd. To pierwszy widok... Później pod tym wszystkim ujrzałam ją – malutką, nieoddychającą samodzielnie... Ten widok do dziś mam przed oczami.
W pierwszej dobie życia Kornelka doznała wylewów 4 stopnia, najgorszych, jakie mogła doznać. Dawano jej 5 proc. szans na przeżycie. -Nie rozumiałam, dlaczego moje maleństwo, takie kruchutkie, bo ważyła troszkę więcej, niż torebka cukru, musi żegnać się z życiem, skoro dopiero je powitała. Siedziałam przy niej całymi dniami, modląc się, aby się nie poddawała. I się nie poddała, walczy dzielnie o każdy dzień... Przed nami nie roztacza się wizja długiego i beztroskiego życia, a walki – nierównej, okrutnej walki o życie mojego dziecka!
Wylewy zostawiły po sobie spustoszenie i lekarze musieli wykonać operację wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej w główkę, w innym przypadku malutka by zmarła. - Ta zastawka jest na całe życie, to tykająca bomba, bo może zepsuć się w każdej chwili. Wiemy, że nasza córeczka do końca swoich dni będzie musiała walczyć o sprawność - to nie skończy się nigdy. Niestety, nie jest pewnie, czy będzie w ogóle słyszała, chodziła, mówiła. - tłumaczy mama Kornelki. -Kornelka zmaga się też z padaczką lekooporną – zespołem Westa – która w każdej chwili może ją zabić. Lista chorób w tym malutkim ciałku jest długa. Porażenie mózgowe, korowe uszkodzeniem wzroku... Córeczka widzi tylko plamy i nie wiemy, czy kiedyś zobaczy coś więcej. Ponadto nie reaguje na dźwięki, ma dysplazje oskrzelowo-płucną, wadę serca PFO II.Poprawę zdrowia Kornelki może przynieść intensywna rehabilitacja, różne zajęcia sensoryczne, terapia widzenia, których niestety brakuje w naszym miejscu zamieszkania. Dlatego postanowiliśmy zostawić wszystko i zając się tym, co najważniejsze - zdrowiem córki. Postanowiliśmy poświęcić rok i ćwiczyć tu w Olinku, gdzie Kornelka osiąga wspaniałe efekty.
Jeżeli ktoś chciałby śledzić losy Kornelki, jej mama zaprasza na Instagram: @kornelka_i_walka_o_zycie. - Błagamy, pomóż nam walczyć o nasze dziecko, pomóż nam powstrzymać codzienne cierpienie naszej córeczki - apelują rodzice Kornelki. - Dzięki Wam życie naszej kruszynki jest łatwiejsze - dziękują.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mała Kornelka każdego dnia walczy o zdrowie i życie. Rodzice proszą o wsparcie - Lębork Nasze Miasto

Wróć na slupsk.naszemiasto.pl Nasze Miasto