Słupska fryzjerka znowu najlepsza! Została złotą medalistką mistrzostw świata we fryzjerstwie!

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Złoty Puchar Świata na Mistrzostwach Świata we fryzjerstwie  w Paryżu zdobyła kadra narodowa z Polski. W trzyosobowym składzie była Iwona Ostrowska ze Słupska, która zdobyła również indywidualnie dwa złote medale. Marzenia się spełniają!
Złoty Puchar Świata na Mistrzostwach Świata we fryzjerstwie w Paryżu zdobyła kadra narodowa z Polski. W trzyosobowym składzie była Iwona Ostrowska ze Słupska, która zdobyła również indywidualnie dwa złote medale. Marzenia się spełniają! Fot. Archiwum prywatne
Udostępnij:
Złoty Puchar na Mistrzostwach Świata we fryzjerstwie w Paryżu zdobyła kadra narodowa z Polski. W trzyosobowym składzie była Iwona Ostrowska ze Słupska, która zdobyła również indywidualnie dwa złote medale. Marzenia się spełniają!

Polały się łzy szczęścia, ale wystrzelił też szampan! Na ogłoszenie wyników dziewczyny czekały w napięciu. W momencie, gdy jury ogłosiło, że najważniejsza nagrodę – Puchar Świata – zdobyły Polki, dziewczyny oszalały ze szczęścia. Iwona biegała z szampanem, dziewczyny rzuciły się na siebie, płacząc i śmiejąc się jednocześnie z radości, nie wierząc, że udało im się pokonać ponad tysiąc innych zawodników z całego świata.

Mistrzostwa Świata „OMC Paris Hair 2022” to nie zwykły konkurs fryzjerski, jakich wiele, ale wydarzenie o wielkiej randze. Trzyosobowa drużyna pań wystartowała jako kadra narodowa Polski z orzełkiem na piersi. Udział w mistrzostwach to zaszczyt, ale też uhonorowanie wieloletniej pracy i intensywnych półrocznych przygotowań.

Panie - Iwona Ostrowska, Iza Bogucka z Poznania i Monika Brinkman-Mączka ze Szczecina - wystartowały w kombinacji drużynowej. Wyglądały pięknie – wszystkie w takich samych białych koszulkach z orłem na piersi, czerwonych spodniach z napisem POLSKA oraz długich biało-czerwonych warkoczach – przykuwały uwagę.

- Zebrałam naszą drużynę pół roku przed mistrzostwami. To był czas na przygotowania. Jeździłyśmy do Olsztyna – do naszego mistrza i trenera Andrzeja Matrackiego, który przygotowywał nas do konkurencji. Aby wygrać Puchar Świata, czyli tytuł drużynowy, musiałyśmy startować w tych samych konkurencjach – tłumaczy pani Iwona . – Wzięłyśmy udział w kategorii męskiej „Fashion cut” (z ang. modne strzyżenie) oraz „pro – cut” czyli strzyżenie progresywne, bardziej nowoczesne i awangardowe. Kategoria „Fashion” to fryzura bardziej użytkowa, a kategoria pro – bardziej zmodyfikowana, progresywna. Przyznaję, że ja ten trend wymyśliłam i dwa lata z rzędu wygrywałam tę kategorię. W tym roku złoto zdobyła Iza, a Monika – brąz. Jestem szczęśliwa, ponieważ za jest moją uczennicą, ja ją stworzyłam i przygotowałam do zawodów. Z kolei w kategorii „Fashion cut” całe podium było nasze – ja zdobyłam złoto, Iza – srebro, a Monika brąz. Pierwszy raz w historii konkursu zdarzyło się, że całe podium zajęli ludzie z jednego kraju. Zaliczone punkty z tych dwóch kategorii dały nam zwycięstwo drużynowe i Puchar Świata.
Ale to nie koniec mistrzowskich tytułów Iwony! Słupszczanka wystartowała jeszcze w kategorii, która pojawiła się po raz pierwszy na Mistrzostwach - „fantasy style”, czyli fryzura fantazyjna – awangardowa i tutaj była bezkonkurencyjna. Jej zjawiskowa – wielobarwna fryzura zdeklasowała wszystkich rywali.

Ostatecznie Iwona zdobyła dwa złota indywidualnie i złoto drużyny.
Fryzura wykonana w stylu fantasy to nawiązanie do wojny na Ukrainie – wątpliwości nie pozostawiają użyte kolory – żółty i niebieski.
- W ten sposób pokazałam, jak bliska mojemu sercu jest Ukraina. Od wybuchu wojny cały czas pomagam, ściągnęłam do Danii jedna osobę, która jest mi bardzo bliska i którą cały czas wspieram. Jeżdżę na Ukrainę, nawet teraz w czasie wojny, aby w każdy możliwy sposób pomagać tym ludziom – mówi pani Iwona. – Układałam w głowie tę fryzurę wiele miesięcy. Czerpałam inspirację ze zdjęć na Instagramie, stron fryzjerskich, kolorowe wycinki widziałam u kogoś na głowie, inne w „burber shopie”. Połączyłam fryzjerstwo damskie z męskim, czego nikt wcześniej nie robił. Jestem kolorystką, wiec o wiele łatwiej było mi stworzyć fryzurę w stylu fantasy.

Pani Iwona ma na swoim koncie już sześć złotych medali Mistrzostwa Świata, więc zdobyła wszystko, co było do zdobycia w dziedzinie fryzjerstwa.

- Zdobyłam więcej niż się spodziewałam. Więcej niż śmiałam marzyć. To mistrzostwo świata dało mi ogromną pewność siebie. Zgarnęłam wszystko, co można było. Nic mi więcej nie potrzeba. Teraz będę szkolić i sędziować na Mistrzostwach Świata. To wielki prestiż - tysiąc zawodników, 20 konkurencji. Moje kolejne wyzwanie to być dobrym i uczciwym sędzią – opowiada słupszczanka.

Początki na emigracji były trudne
Pani Iwona jest słupszczanką, choć już od 17 lat mieszka i pracuje w Danii.
- Urodziłam się w Słupsku i tu kończyłam Zasadniczą Szkołę Fryzjerską. Praktyki odbywałam w salonie pani Krystyny Kiresztury przy ulicy Szczecińskiej. I to jej zawdzięczam to, że jestem dzisiaj tym, kim jestem - mówi pani Iwona. – W szkole słabo mi szło i nikt nie chciał mnie przyjąć na praktykę. Tylko pani Krystyna uwierzyła we mnie i wszystkiego mnie nauczyła.
Pani Iwona miała maleńki salonik przy ul. Paderewskiego w Słupsku. Zdecydowała jednak, że wyjedzie za granicę. W 2005 roku spakowała walizkę, zabrała 6-letnią wówczas córkę i pojechała do Kopenhagi. – Polska jeszcze nie była w Unii Europejskiej. Moje kwalifikacje nie były uznawane. Zaczynałam, jak wszyscy, na zmywaku, czekając, na potwierdzenie nabytych w Polsce umiejętności. Cierpliwość się opłacała. Dziś jestem spełniona, ale nie było mi łatwo. Wyszłam za mąż za Włocha, urodziłam drugą córkę, potem synka. 13 lat temu rozstaliśmy się. Nie chcę tego wspominać, było mi ciężko samej z trójką dzieci. Ale dałam radę. Dziś wiem, że jestem silna. I mam wspaniałe dzieci, z których jestem bardzo dumna – córki mają 23 i 15 lat, syn 13 lat.

Przyznaje, że ostatnie lata też nie były łatwe.
- Czas pandemii był bardzo trudny dla nas. Jednak w tym czasie bardzo pomogła mi Polska. Kiedy w Danii wszystko było zamknięte, w Polsce salony otwarto. Mogłam tu przyjeżdżać i prowadzić szkolenia fryzjerskie. Udało się przetrwać i jestem dziś szczęśliwym człowiekiem – mówi.

O pani Iwonie już pisaliśmy...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kolejny krok krok do reparacji dla Polski - video flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie