Szczury biegają na ul. Nowobramskiej w Słupsku. Co można z tym zrobić?

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
Słupszczanka nagrała telefonem szczura, który nic sobie nie robił z ludzi, choć w niedzielne popołudnie na ulicy Nowobramskiej w Słupsku był tłum.

- Szłam z narzeczonym przez ulicę Nowobramską, gdy spod jednej z budek wyskoczył nam pod nogi szczur. Aż się cofnęłam - relacjonuje pani Jowita. - Gryzoń nic sobie nie robił z ludzi. Nagrałam więc film, bo to chyba nie jest normalne. Przecież to może być niebezpieczne. Szczur poszedł w kierunku stolików, a tam małe dzieci. Nie wiadomo, co takie zwierzę zrobi. Nie spodziewałam się takiego widoku w centrum miasta. Coś trzeba z tym zrobić.

Tego samego zdania jest Tomasz Groński, od ponad 40 lat prowadzący zakład Dezynsekcji, Dezynfekcji i Deratyzacji w Słupsku.

- Szczury na Nowobramskiej w biały dzień? To znaczy, że musi tam być duża kolonia. W centrum miasta, gdzie jest kanalizacja i wszystkie kanały to dla gryzoni świetne miejsce do życia. Te kanały służą im to przemieszczania się, są jak autostrady, na których szczurom nic nie zagraża. A do tego mają blisko do jedzenia - uważa pan Tomasz. - Wokół sklepy, restauracje, zawsze są jakieś resztki.

Zdaniem specjalisty to kolejny dowód na to, że akcja deratyzacji w Słupsku powinna być lepiej kontrolowana. Miasto dwa razy w roku ogłasza akcję odszczurzania. Dzieje się tak na wiosnę i jesień. Formalnie wszystko jest w najlepszym porządku. I tak jest np. w spółdzielniach mieszkaniowych, Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej, czyli dużych instytucjach.

- A w małych? Nikt tego nie kontroluje i w praktyce nie sprawdza. To właściciel posesji powinni o to zadbać. Z praktyki wiem, ile firm czy restauracji w naszym mieście korzysta z usług takich firm, jak moja. Spotkałem się z przykładem sklepu z artykułami żelaznymi. Właściciel uważał, że nie musi zamawiać odszczurzania, a to u niego była kolonia. Fakt szczury stołowały się w lokalach obok - mówi Tomasz Groński.

Zdaniem specjalisty, kiedyś akcja odszczurzania była robiona bardziej spójnie. Dom po domu, teraz jest inaczej. W efekcie w centrum miasta mamy problem ze szczurami. Zbliża się jesień to i szczury będą przed zimą bardziej widoczne. A taka kolonia może liczyć mnóstwo osobników, choć na zewnątrz widać jednego i żyć na terenie w promieniu nawet 600 metrów.

Przypomnijmy, deratyzację obowiązkowo powinno się przeprowadzać dwa razy w roku, wiosną, między 15 marca a 15 kwietnia, oraz jesienią, między 15 października a 15 listopada. Taki obowiązek właściciele lub zarządcy mają również wtedy, gdy pojawi się problem szczurów.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie