Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 21godz.
  • 47min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Wolontariusze Schroniska dla Zwierząt w Słupsku chcieliby już do niego wejść. Kierownik odmawia

Zbigniew Marecki
Od 12 marca, czyli już ponad 7 tygodni, Schronisko dla Zwierząt w Słupsku jest zamknięte dla wolontariuszy. Ci ostatni przekonują, że epidemia koronawirusa nie jest przeszkodą, aby mogli wyprowadzać psy na spacery.

- Psy zostały pozbawione socjalizacji, treningów posłuszeństwa z wolontariuszami, kontaktu z innymi ludźmi poza pracownikami oraz spacerami, które są tak ważne aby psy zachowały równowagę psychiczną i nie zdziczały oraz nie stawały się agresywne. Rozumiemy, że w czasie wirusa, najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom schroniska, lecz z niepokojem patrzymy na wciąż zamkniętą furtkę schroniska dla wolontariuszy. Mamy kilka pomysłów dotyczących wolontariatu z ograniczeniami, lecz schronisko nie jest przychylne naszym prośbom ani innym propozycjom pracy wolontariackiej na terenie schroniska. Nikogo nie przekonują otwarte parki jak i lasy, od 4 maja zostaną otwarte orliki/boiska/stadiony wiejskie. Dlatego proponujemy również wznowienie wolontariatu spacerowego z zachowaniem należytej ostrożności i środków bezpieczeństwa - napisała do naszej redakcji Magdalena Sobierajska, wieloletnia wolontariuszka słupskiego schroniska.

Jej propozycja odtworzenia wolontariatu w Schronisku dla Zwierząt w Słupsku wygląda następująco:

- na teren schroniska miałoby dostęp maksymalnie 10 wolontariuszy dziennie
- każdy z wolontariuszy byłby zaopatrzony w maseczkę, jak i rękawiczki
- wolontariusz przy jednorazowym wejściu na teren schroniska dezynfekowałby ręce
- wolontariusze nie mieliby dostępu do budynku z pomieszczeniem weterynaryjnym, pokojem adopcyjnym, łazienką itp.
- obręcz ze smyczami i kilkoma zestawami szelek byłaby na ławce przed budynkiem, by uniknąć wejścia do budynku
(wszystkie środki dezynfekujące oraz maseczki i rękawiczki zakupimy ze swoich prywatnych środków)
- Skontaktowaliśmy się z radną Anną Rożek, która jest znana z działania na rzecz zwierząt. Niestety, nawet jej rozmowa z kierowniczką schroniska Martą Śmietanką nie zmieniła jej zdania, psy nadal zostają zamknięte w małych boksach. Pracownicy zapewniają częściowej ilości psów wyjście na wybieg, lecz nie każdy z naszych podopiecznych może z nich korzystać ze względu na wiek/strach czy też siłę, ponieważ mogą przeskoczyć ogrodzenie i uciec - dodaje Sobierajska.

Według niej brać wolontariacka chce walczyć o psiaki i wolontariat w czasie pandemii. Jak twierdzi, inne schroniska w Polsce (np. w Ostrowcu czy też Pabianicach) działają z wolontariuszami na bieżąco.

- Nie rozumiemy, dlaczego inne schroniska mogą poradzić sobie z nową sytuacją, wprowadzić zabezpieczenia i ograniczenia częściowe, a nasze lokalne jest zamknięta już ponad 6 tygodni. Władze schroniska bronią swojej decyzji argumentem, że jeśli wykryją osobę z koronawirusem w schronisku, zostanie ono zamknięte nie tylko na wolontariat, ale również na adopcje, lecz my jesteśmy w stanie zrobić wszystko, by móc odzyskać nasze psiaki i kociaki. Kolejnym argumentem władzy schroniska jest tendencja wzrostowa zachorowań, lecz ona taka będzie przez ok. najbliższe 2 miesiące, a my nie wyobrażamy sobie braku pracy z psami, które - często skrzywdzone przez innych ludzi - zostaną teraz zamknięte w boksie na ponad 3 miesiące - twierdzi Sobierajska.

Tymczasem Marta Śmietanka, kierownik Schroniska dla Zwierząt w Słupsku przekonuje, że jeszcze nie nadszedł czas, aby otwierać słupskie Schronisko.

- Z mojej wiedzy wynika, że w kraju żadne schronisko dla zwierząt jeszcze nie otworzyło się na odwiedzających. Czekamy na dalsze decyzje rządu . Jeśli będzie takie pozwolenie z jego strony, to stopniowo będziemy się otwierać. Na razie sami dbamy o bezpieczeństwo zwierząt. Ponieważ z naszych pracowników nikt nie poszedł na zwolnienie, to prowadzimy w miarę normalną działalność. Nadal zwierzęta są przyjmowane i leczone. Wyraźnie zaczął się sezon koci, bo trafia do nad sporo kotów z wypadków i do leczenia. Jeśli chodzi o psy, to nie zauważamy dużych zmian. Staramy się im zapewnić ruch. Dlatego w godzinach pracy co dwie godziny inne grupy psów wypuszczamy na trzy nasze wybiegi. Staramy się także spacerować z tym psami, które tego wymagają. Obecnie na terenie Schroniska przebywa ok. 150 psów i ok. 50 kotów, które znajdują się na naszym stanie, choć mamy i takie, które przebywają u nas czasowo ze względu na leczenie. Jednocześnie dodaje, że radna Rożek z nią nie rozmawiała, a na stronie schroniska w Pabianicach nie znalazła informacji, że tam wpuszczają wolontariuszy. Nic natomiast nie wie o zasadach funkcjonowania schroniska w Ostrowcu, bo nie znalazła o nim informacji w Internecie.

Więcej na ten temat w rozmowie z kierownik Śmietanką.

Czytaj także

Zobacz także: Gady i pająki na wystawie w Słupsku. Do ZSI przyszły tłumy.

Wideo

Materiał oryginalny: Wolontariusze Schroniska dla Zwierząt w Słupsku chcieliby już do niego wejść. Kierownik odmawia - Głos Pomorza

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bidule, nie wiedzą dlaczego znowu muszą cierpieć, chociaż tyle miały że ktoś zabierał je na dłuższe spacery

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3