Wyjątkowa promocja Słupska. Porcelanowe filiżanki z wizerunkiem zabytków Słupska są nie do kupienia [ZDJĘCIA]

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
Krzysztof Piotrkowski
Prawdziwa porcelana a na niej wizerunek starego słupskiego ratusza, który stał przez stulecia na Starym Rynku, to pomysł promocyjny na związany z miastem gadżet. Wyprodukowano tylko 93 takie filiżanki i są one nie do kupienia. - W założeniu ich kolekcjonerska wartość będzie rosła. A nam posłużą do licytacji na aukcjach charytatywnych - tłumaczą Tomasz Urbaniak i Jerzy Czarnecki, którzy wpadli na ten pomysł.

- Miałem dosyć tych tandetnych kubków i gadżetów produkowanych tanio w Chinach. Chciałem by powstało w naszym mieście, coś związanego z historią Słupska, ale mającego swoją jakość i nawiązującego do tradycji. Słupsk miał swoją porcelanę z herbem, motywami lokalnymi przed drugą wojną światową. W czasach powojennych też były przykłady takiej produkcji. Kilka można zobaczyć w naszym muzeum. Do tego chciałem nawiązać - tłumaczy pomysł Tomasz Urbaniak, pasjonat słupskiej historii.

Od pomysłu do wykonania minęło trzy lata. - To był czas prób. Okazało się, że wyprodukowanie takiej porcelany proste nie jest. Było wiele projektów. Najpierw sprawdzaliśmy firmy produkujące porcelanę, postawiliśmy na polskie. Po iluś próbach się udało - tłumaczy Jerzy Czarnecki z firmy Propacta, zajmującej się w Słupsku ubezpieczeniami, która projekt sfinansowała.

Filiżanek z czasem, co roku ma wychodzić kolejna, będzie przybywać. Wszystkie będą numerowane i będą się różnić kształtem oraz dawnym słupskim zabytkiem na nich widniejącym. Zachowana będzie jednak kolorystyka.

- Najpierw wybraliśmy dawny ratusz. Wielu słupszczan nie wie, gdzie stał i jak wyglądał. Ale do każdej filiżanki jest ozdobne pudełko, a w nim opis zabytku. A wybrałem te zabytki, których już nie ma. W kolejnych będą: Brama Holsztyńska, Furta Kowalska, stary szpital z Tuwima, stary zajazd pocztowy na Starzyńskiego - mówi pomysłodawca.

- Wyprodukowaliśmy 93 takie filiżanki. Nie będą sprzedawane. Oczywiście kilka wręczyliśmy, np. pani prezydent miasta. Reszta trafi na aukcje charytatywne. Pierwsza odbyła się wczoraj podczas meczu, ekstraklasy koszykarskiej a kwota z licytacji jest dla chorego dziecka - mówi Jerzy Czarnecki. - Cieszymy się, że wylicytowano ją za 1.200 zł.

Dla ciekawych, koszt wyprodukowania takiej jednej filiżanki to... 150 zł. Serię za kilka lat ma zakończyć filiżanka z herbem Słupska. Jak widać, pomysł na kolekcję jest wyjątkowy.

Dla porównania publikujemy zdjęcia starych filiżanek ze słupskimi motywami, które są w słupskim muzeum.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Wyjątkowa promocja Słupska. Porcelanowe filiżanki z wizerunkiem zabytków Słupska są nie do kupienia [ZDJĘCIA] - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie