Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Hrabina Anhilda albo ten niegrzeczny król Teb...Rozmowa z Piotrem Kosewskim

Redakcja
Piotr Kosewski w spektaklu „Szelmostwa Lisa Witalisa” (Teatr Polonia/ Och-Teatr), który wyreżyserował, i do którego skomponował muzykę
Piotr Kosewski w spektaklu „Szelmostwa Lisa Witalisa” (Teatr Polonia/ Och-Teatr), który wyreżyserował, i do którego skomponował muzykę Paweł Lęcki
- Mam szczęście, że w swojej pracy spotykam wspaniałych ludzi - mówi Piotr Kosewski, aktor, reżyser, kompozytor i założyciel Teatru Niedużego.

Aktor, reżyser, muzyk - Piotr Kosewski... ukończył Wydział Musicalowy w gdańskiej Akademii Muzycznej. Dziś można go zobaczyć w „Księżniczce czardasza” w Operze Bałtyckiej, jako Hrabinę Anhildę, gra też Lisa Witalisa w warszawskim teatrze Polonia u Krystyny Jandy (wyreżyserował też ten spektakl, a także skomponował do niego muzykę) oraz w przedstawieniach Teatru Niedużego w Sopocie. Teatr ten założył, jak mówi, żeby móc występować na scenie. Wydał piękną płytę „Piosenki na depresję”, ma zajęcia ze studentami na Akademii Muzycznej, ale gdy były trudne chwile - a takie zdarzają się artystom - wcielał się w rolę fryzjera lub kucharza.

U Kiepury w Krynicy

Teatr Nieduży, to zjawisko wyjątkowe. Doceniany w Polsce, najnowsza premiera „Gołoledź” bierze udział w konkursie na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa.

- Zaproszono też nas na Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy - Zdroju, to ogromne wyróżnienie - mówi Piotr Kosewski. - Jak to się zaczęło? U mnie na wsi w Dąbrównie (w warmińsko-mazurskim, bo ja stamtąd pochodzę) mieliśmy zespół, „Tańczące nutki”. Śpiewaliśmy tam, trochę tańczyliśmy.

W drugiej klasie gimnazjum, Piotr Kosewski poszedł do szkoły muzycznej w Olsztynie, gdzie grał na kontrabasie, ale jak zapewnia, od tamtej pory nie dotknął kontrabasu. Potem był na śpiewie solowym, chodził też na zajęcia „Gońca teatralnego” do Teatru im. Jaracza w Olsztynie.

Sentymentalny powrót

- Tak naprawdę, to mnie ten teatr wychował, byłem na każdym spektaklu. Czasami po kilka razy oglądałem przedstawienie, znałem aktorów, byłem zafascynowany tym światem i... zostałem aktorem.

Po latach nie wie czy była to dobra decyzja, czasami ma wątpliwości, cóż, w dzisiejszych czasach to nie jest łatwy zawód, ale jakoś sobie radzi, ma koncerty i spektakle. Właśnie powrócił z Olsztyna, gdzie zaśpiewał dwa koncerty w Filharmonii Warmińsko - Mazurskiej.

- To był piękny, sentymentalny powrót - wzdycha. - Za tydzień z Anną i Jerzym Lipnickimi, fantastycznymi aktorami z Olsztyna, którzy nauczyli mnie mówić wierszem, robimy słuchowisko radiowe, w którym oni będą grali. Mam szczęście, że w swojej pracy spotykam wspaniałych ludzi. Niedawno na przykład rozmawiałem z Jarosławem Mikołajewski, pisarzem i poetą, właśnie ukończyłem komponować muzyką do jego wzruszającej kolędy o sytuacji w Palestynie, Izraelu, na granicy białoruskiej.

Apetyt na czereśnie

Piotr Kosewski w Teatrze Niedużym chciałby zrobić bajkę muzyczną dla całej familii, marzy mu też się sztuka Gabrieli Zapolskiej „Ich czworo” i „Apetyt na czereśnie” Agnieszki Osieckiej.

To śmiałe wyzwanie, bo ten tekst to legenda.
- Wiem, ale gdybym się bał, zastanawiał nie sięgnąłbym po Przyborę, bo on też jest legendą...

Ostatni program Kabaretu Starszych panów Telewizja Polska pokazała 22 lipca 1966 roku. Starsi Panowie, jak zwykle, w „jaskółkach” i cylindrach wybierali się tamtego dnia w nieznaną podróż, zabierając ze sobą parę piosenek, martwili się, co będzie z tymi piosenkami, których nie zabiorą, kto się nimi zaopiekuje. Niepotrzebnie, okazało się, że są artyści, którzy kochają ich twórczość. Jednym z nich jest właśnie Piotr Kosewski. Najpierw w Teatrze na Plaży zorganizował Festiwal Twórczości Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego. Był nie tylko pomysłodawcą i koordynatorem imprezy, ale też niezrównanym interpretatorem ich piosenek i tekstów.

W teatrze na Plaży zrealizował spektakle; „Balladyna ‘68”, „Medea, moja sympatia”, był „Recital Piosenki (Nie)Poważnej”, utalentowany aktor przypomniał nam w tym recitalu, jaki okrutny los spotkał „Dziewicę Anastazję” , zaśpiewał także o Czerwonym Kapturku i uczuciu, jakie połączyło Kapturka z pewnym wilkiem morskim. Rewelacyjny był jako Kwartet imienia Czastuszkiewicza
Był też spektakl „Ząb, zupa, dąb” i rewia „Jutro będzie lepiej!” zrobiona wspólnie z Sopockim Teatrem Tańca.

Podróż w nieznane

W spektaklach przygotowanych przez niego na scenie zawsze króluje wdzięk i dowcip, z nutką nostalgii.

- Teatr Nieduży powstał gdyż chciałem stworzyć takie miejsce, gdzie będę mógł realizować swoje pomysły, ale przede wszystkim grać teksty Jeremiego Przybory z muzyką Jerzego Wasowskiego - mówi aktor. - Istnieje w człowieku potrzeba delikatności, żartu, zadumy, lirycznego spojrzenia na świat i siebie w tym świecie. Warto więc wracać do twórczości mistrzów dla niezrównanego wdzięku ich inteligentnych żartów, idealnie skomponowanej muzyki.

Aby posłuchać wspaniałych tekstów i cudownych piosenek (wciąż aktualnych) na spektakle Teatru Niedużego przychodzą zarówno starsi widzowie, jak i młodzi ludzie, którzy nie mogą uwierzyć, że powstały one w latach 60.

Zmierzyć się z legendą

Piotr Kosewski nie tylko reżyseruje, występuje też jako aktor, niekiedy są to role kobiece. Ostatnio, w „Księżniczce czardasza” gra księżnę, zaborczą artystkę, a w „Garden Party” panią Hortensję.

- Chciałem się zmierzyć z legendą, czyli ukochaną Ireną Kwiatkowską, która w „Garden Party” pojawiała się jako pani Hortensja. To było dla mnie duże wyzwanie aktorskie, bo ta rola to wyjątkowa perełka. Irena Kwiatkowska była mistrzynią, wiedziała, na którym słowie położyć akcent, żeby widownia pękała ze śmiechu. Budowanie ról komediowych jest czymś zupełnie innym niż budowanie ról dramatycznych. Ale nie gram tylko ról kobiecych, np. w „Gołoledzi” wcielam się w Edwarda Zawskiego, to też jest interesująca postać. Zresztą u Przybory nie ma nieciekawych ról.

Do Teb, do Tep. Drep, drep

Widzowie pamiętają, jak w spektaklu „Medea, moja sympatia”, pełnym finezji oraz niewymuszonej lekkości Piotr Kosewski błysnął talentem aktorskim, gdy pojawił się na scenie nie tylko jako Kreon, ale też jako Ajgeus, król Aten: „Jestem ci ja, a co mi tam starożytny sodomita. Ni Greczynki, ni Etruski dla mnie nie to co kózki” - zapewniał. Przezabawny był też jako ślepy wróżbita Tyrezjasz podśpiewujący: „Do Teb, do Teb. Drep, drep, drep.”.

- Założyłem Teatr Nieduży i pracuję w nim jako reżyser, także dlatego żeby się w nim obsadzać - żartuje aktor. - Inni mnie nie doceniali, więc postanowiłem, będę grał takie role na jakie będę miał ochotę.

Stowarzyszenie Teatr Nieduży działa już od 2018 roku, ma swoją rezydenturę w Teatrze Atelier w Sopocie i tam realizuje kolejne projekty.

- W zeszłym roku wystawiliśmy „The Medium” kameralną operę Gian Carla Menottiego, pełną emocji opowieść o duchach, śmierci, niespełnionych marzeniach, stracie najbliższej osoby, miłości i tajemnicy. To było dla nas coś zupełnie nowego - opowiada aktor. - Współpracujemy z Akademią Muzyczną im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. W spektaklu występują studenci Wydziału Wokalno-Aktorskiego. Już trzeci projekt, robimy razem, świetnie, że młodzi ludzie, mogą wejść na scenę, zagrać i potem wpisać sobie taki epizod do CV.

Aktor wyznaje, że współpraca z Teatrem Polonia to przypadek.

- Pani Janda przyszła do Teatru na Plaży na ostatni spektakl „Medea, moja sympatia” razem z Magdą Umer. Wiem, że przedstawienie bardzo się jej podobało i po kilku latach zadzwoniła do mnie, z propozycją żebym zagrał i wyreżyserował „Lisa Witalisa” Brzechwy. To świetna bajka, do której miałem przyjemność napisania muzyki. Cieszę się, gdy dzieciaki, które przychodzą do teatru, śpiewają razem z nami. Znają te piosenki, bo oglądają spektakl po kilka razy, gramy tę bajkę już drugi sezon.

CZYTAJ TAKŻE: Zimowy koncert piosenek Franka Sinatry. Winter Songs of Frank Sinatra w Filharmonii Bałtyckiej

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Hrabina Anhilda albo ten niegrzeczny król Teb...Rozmowa z Piotrem Kosewskim - Dziennik Bałtycki

Wróć na slupsk.naszemiasto.pl Nasze Miasto