Pobojowisko na planie, ekranie i osi czasu

Ireneusz Wojtkiewicz wojtkiewicz@ct.com.pl
IW_01Pobojowisko: Do nakręcenia scen w Słupsku wybrano szpital miejski przy ul. Kopernika opatrujące jego wejście gotyckim napisem „miseri cordia” Ireneusz Wojtkiewicz
Konny zaprzęg galopuje do szpitala wioząc zakrwawionych pasażerów. Za chwilę ostro tu hamuje poradziecki łazik. Oglądająca te sceny starowinka skrzeczy: - Znowu wojna! A kto z kim teraz walczy?

Zdaniem pewnego seniora, który znalazł się wśród gapiów, jak nie wiadomo kto z kim walczy, to wiadomo, że swoi biją się między sobą. Na szczęście są to sceny kręconego w Słupsku, Ustce i gdzie indziej na Pomorzu sensacyjnego filmu fabularnego pt. „Pobojowisko”.

Film ten powstawał wczesną wiosną 1984 roku, czyli prawie 40 lat po zakończeniu II wojny światowej. Miał ukazać jednak realny i zarazem brutalny obraz sytuacji społecznej na Ziemiach Odzyskanych w pierwszych powojennych dniach. Zdjęcia kręcone były na podstawie scenariusza autorstwa Jerzego Budkiewicza, jednocześnie reżysera tego filmu. Scenariusz zaś to adaptacja powieści „Wrócić do siebie” autorstwa Wacława Bilińskiego.

Powieść nie wskazywała konkretnie, że „Pobojowisko” to Słupsk, Ustka i okolice. Ale tutaj długo już po wojnie doszukano się odpowiedniej dla filmu scenografii. Port rybacki w Ustce przy starej stacji ratownictwa morskiego był filmowym miejscem dramatycznej akcji rozminowywania i podejmowania z dna wraków. Nieczynny od lat podjazd na frontonie wiekowego obiektu szpitalnego przy ul. Kopernika w Słupsku, gdzie do wyprowadzki w 2011 roku do nowego obiektu funkcjonował oddział położniczy, posłużył do nakręcenia obrazów wspomnianego transportu rannych. Przedtem przywrócono literę V oraz poniemiecki napis w stylu gotyckim „miseri cordia”, co należało kojarzyć ze współczuciem, litością i miłosierdziem.

W stylu epoki okazały się niektóre pomieszczenia żłobka przy ul. Jaracza, gdzie urządzono filmowe mieszkanie burmistrza Fedorkiewicza i nakręcono wiele innych scen. O innych miejscach kręcenia „Pobojowiska” pisała na tych łamach pod koniec marca 1984 roku nasza redakcyjna koleżanka, nieżyjąca już red. Mirosława Mirecka. Była to willa państwa Milewskich przy ul. Kościuszki, wnętrza starego szpitala w Sławnie, cmentarz w Objeździe, rynek w Białogardzie, kawiarnia w podziemiach latarni morskiej w Kołobrzegu. Oprócz aktorów z zewnątrz reżyser zaangażował miejscowych – min. Hannę Student z Koszalina i Borysa Borkowskiego ze Słupska. Wśród statystów w ekipie współpracowników technicznych także byli słupszczanie.

„Pobojowisko”, które miało premierę w 1985 roku, jest dziełem 80-osobowej ekipy zespołu „Iluzjon”. Reżyser i scenarzysta Jan Budkiewicz ma w swym dorobku jeszcze 14 wcześniej nakręconych filmów fabularnych, ballad i dokumentalnych, min. „Trzydziestolatki”, „Obrazki z życia”, „Olśnienie”. Był wieloletnim współpracownikiem niedawno zmarłego reżysera Andrzeja Wajdy, jest założycielem pierwszego polskiego klubu filmowego DKF „Po prostu” i wieloletnim działaczem branżowych związków zawodowych pracowników kultury i sztuki. Z kolei Wacław Biliński, nieżyjący już od 1999 roku autor powieści „Wrócić do siebie” zaadaptowanej na scenariusz „Pobojowiska”, pozostawił w swym dorobku pisarskim 15 powieści.

Głównym bohaterem „Pobojowiska” jest zdemobilizowany wskutek odniesionych ran wojennych i cierpiący na pourazową epilepsję oficer Wojska Polskiego Bogdan Łanowiecki, którego gra Janusz Rafał Nowicki. Tenże jako ubek czy bezpiecznik osiedla się w nadmorskim miasteczku o symbolicznej nazwie Pobojowisko na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych. To miejsce ciągłych starć zbrojnych między wojskiem, milicją, członkami reakcyjnego podziemia i zwykłymi przestępcami. Ci ostatni ściągnęli na Pobojowisko i okolice w celu zdobycia łupów z szabru i ucieczki.

Oglądając „Pobojowisko” trudno nie zgodzić z jego recenzentami, że powojenna społeczność jest bardzo tajemnicza, skryta, dźwiga jeszcze bardzo ciężki bagaż wojennych doświadczeń. Tym trudniej zaprowadzić porządek i zadbać o bezpieczeństwo ludności cywilnej. Pobojowisko to nie tylko nazwa miejscowości, to także określenie ówczesnej kondycji społeczeństwa, które boleśnie i na długo doświadczyło koszmaru II wojny światowej. Z perspektywy czasu trzeba zobaczyć, kto i jak poprawiał bezpieczeństwo, czyli najpierw posłużyć się faktami zamiast pomyjami, które tak beztrosko i na odlew ciekną obecnie z góry na dół. Dlatego ostatni klaps w serii naszych zdjęć, których większość dotychczas nie była publikowana, zadaje się mieć wydźwięk nie tylko filmowy.

BEZ ŚCIEMY: Na scenie

Wideo

Materiał oryginalny: Pobojowisko na planie, ekranie i osi czasu - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3