Alejami pomników przyrody. Felieton rowerowy Ireneusza Wojtkiewicza, Słupsk

Ireneusz Wojtkiewicz
Aleja lipowa na al. Wojska Polskiego, gdzie rewitalizacja zaszkodziła pomnikowym drzewom
Aleja lipowa na al. Wojska Polskiego, gdzie rewitalizacja zaszkodziła pomnikowym drzewom Ireneusz Wojtkiewicz
Zachciało mi się spotkania ze złotą polską jesienią, która właśnie nastaje. Co tam zapiski prezydentki w broszurce o rewitalizacji Słupska, koniecznej zresztą. Bo o opisie sfery środowiskowej nic dobrego: deficyt zieleni miejskiej i zły jej stan zdrowotny, uciążliwe zanieczyszczenia komunikacyjne i hałas, a ponadto niska jakość powietrza w sezonie zimowym. Ale mam nadzieję, że przyroda jest bardziej urokliwa i łaskawa przynajmniej na tytułowych alejach, których w mieście mamy pięć, a może nawet sześć.

Zaczynam od tej ostatniej, którą magistrat nie uważa za pomnikową, w przeciwieństwie do Zarządu Infrastruktury Miejskiej, który opisuje ją jako zabytkową aleję lipową na al. Wojska Polskiego – więcej w ramce obok. Z opisu wynika też, kto i co tu napsuł, że ten charakterystyczny dla Słupska drzewostan z końca XIX wieku podupadł na zdrowiu. Gdy tak się turlam rowerem w te i wewte na tej półkilometrowej alei pomiędzy Rondem Solidarności a dworcem PKP, przypominają mi się jej widoki z lat 60. minionego stulecia.

Opadłe liście tarasowały deptak i chodniki, trzeba było pomocy młodzieży szkolnej aby uprzątnąć te zawalidrogi. Był pomysł wycięcia lip, na szczęście nie zrealizowany. Ale przebudowano układ komunikacyjny i zmieniono organizację ruchu. Skutkiem tego panuje do dziś taki miszmasz: strefa zamieszkania z jednej strony alei, a z drugiej obszar tempa do 30 km/h w ruchu dwukierunkowym na jezdni przystosowanej do ruchu jednokierunkowego. Ta przebudowa ograniczyła naturalne nawadnianie korzeni lip. Poza tym nie było i nie ma tu żadnej ścieżki rowerowej. Brakuje tablic informujących o historii tej alei i jej ochronie prawnej. Krótko mówiąc, dużo do naprawienia w ramach planowanej budowy węzła komunikacyjnego pomiędzy centrum a Zatorzem.

CZYTAJ TEŻ

Tymczasem jedźmy na inne aleje pomników przyrody, będące w urzędowych ewidencjach. To ponad 400-metrowa Aleja Brzozowa w Parku Kultury i Wypoczynku nad Słupią. Porasta 106 brzozami brodawkowymi o jednostronnie wygiętych pniach wskutek zapewne przeważającego naporu wiatru północno-zachodniego. Uroczo tu, ale przydałoby się lepsze oświetlenie, sięgające do skrzyżowania z ul. Arciszewskiego, a także czerwone tablice z godłem i napisem. Takie jak np. w nieodległym Wieszynie: Pomnik Przyrody „Aleja Lip”. Szkoda, że nie mogę polecić uwadze przykładu ze Słupska, gdzie przy ulicy Klonowej rośnie pomnikowa Aleja Dębów.

CZYTAJ TEŻ

Jest na trasie przejazdu, poprowadzonego w miarę możliwości ścieżkami rowerowo – pieszymi. Ale ok. kilometrowa Aleja Dębów, porośnięta 93 reliktowymi dębami szypułkowymi, jest prawie anonimowa. Nie ma żadnej tablicy informacyjnej od strony ul. Gdańskiej, a istniejąca u zbiegu z ul. Hołdu Pruskiego i Lawendowej tak wyblakła, że ledwie czytelna. Na tej Klonowej, porośniętej całkowicie dębami, nie ma ani metra chodnika. Mniej więcej w połowie krzyżuje się ul. Lipową, na której znajduje się kolejna aleja pomników przyrody. To 24 okazy jarzębu szwedzkiego, też bez żadnej tablicy z informacją, która przydałaby się zarówno miejscowym jak i przyjezdnym. W części ul. Lipowej porośniętej pomnikami nie ma chodników ani utwardzonej nawierzchni.

CZYTAJ TEŻ

Ostatnie dwie pomnikowe aleje naszej jesiennej ok. 20-kilometrowej trasy rosną w obrębie starego cmentarza. To jednostronne rzędy dorodnych buków zwyczajnych. Dziesięć okazów w alei na cmentarzu do obejrzenia na piechotę. Kolejne 18 tuż na zewnątrz ogrodzenia - na skarpie wzdłuż ul. Obrońców Wybrzeża, gdzie przejazd rowerowy jest raczej crossowy. Obie aleje bukowe bez tablic informacyjnych, wiele okazów jest bez znaków ochronnych. Ale co by nie mówić, uroki jesieni przykrywają te urzędowe zaniedbania.

CZYTAJ TEŻ

Warto wiedzieć
Za sprawozdania Miejskiego Zarządu Inwestycji wynika, że Słupsk wykorzystał z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku dotację w kwocie 85 tys. zł, którą w tym roku wydatkował głównie na zabiegi konserwacyjne starodrzewia miejskiego w obrębie słupskich plantów i zabytkowej alei lipowej na al. Wojska Polskiego. Na tej alei przeprowadzono większość zabiegów, gdyż stary drzewostan i nowe nasadzenia, liczące 123 drzewa w sumie, znalazły się w trudnych warunkach po przebudowie deptaka w ramach rewitalizacji Traktu Książęcego. Celem tych zabiegów była odbudowa systemów korzeniowych drzew, pozwalająca z kolei na odnowę ich koron i zwiększenie masy zielonej. Jedną z wielu spodziewanych korzyści poprawy stanu starodrzewia na al. Wojska Polskiego jest redukcja zanieczyszczeń powietrza nawet o 60 proc. w porównaniu z ulicami bezdrzewnymi. Ponadto walorem starodrzewia alei lipowej jest to, że przyczynia się do redukcji hałasu, nawet o połowę w porównaniu do młodego drzewostanu.

Rowerem cargo po Słupsku. Jak się jeździ takim jednośladem?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

kolejny bełkot bez ładu i składu z zapozyczeniami

Dodaj ogłoszenie