MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Lokatorzy na Pomorzu zadłużeni na miliony złotych

Lokatorzy na Pomorzu zadłużeni na miliony złotych
Lokatorzy na Pomorzu zadłużeni na miliony złotych 123rf
Komu nie zdarzyło się choć raz nie opłacić czynszu w terminie, niech pierwszy rzuci kamieniem. Prawdziwe problemy powstają wówczas, gdy ludzie w ogóle przestają płacić...

Według badań Krajowego Rejestru Dłużników prawie jedna trzecia Polaków, bo 29 proc., przyznaje, że czasami zdarza im się opóźnienie w płatności rachunków, a najczęściej, bo w niemal 7 na 10 przypadków, dotyczy ono wydatków mieszkaniowych. Część po prostu przeoczyła termin zapłaty. Jedna czwarta za przyczynę braku płatności podaje rosnące koszty utrzymania.

- Problem staje się poważny, gdy dana osoba przestaje w ogóle płacić. Można powiedzieć, że w takiej sytuacji „utrzymują ją” pozostali lokatorzy - uważa Katarzyna Krzyżaniak, kierownik zespołu wsparcia i obsługi klienta strategicznego Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Efekt kuli śniegowej

A później jest już efekt kuli śniegowej. W Gdańsku zaległości w opłatach za mieszkania komunalne i socjalne przekraczają 150 milionów złotych. Dlatego Gdańskie Nieruchomości oferują kilka form pomocy w spłacie zadłużenia czynszowego.

- Ważne, aby nie unikać rozmowy i możliwie najszybciej podjąć działanie - radzi Monika Lisowska, kierowniczka Działu Zarządzania Należnościami w Gdańskich Nieruchomościach.

W ponad 80-tysięcznym Słupsku na koniec grudnia 2023 r. zaległości wobec miasta z tytułu czynszu kształtowały się na poziomie 14,2 mln złotych. Zadłużonych jest w sumie 1926 aktualnych i byłych najemców.

- Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej realizuje proces windykacji należności przez kontakt pisemny, telefoniczny i osobisty z dłużnikiem. Obecnie w stosunku do większości osób prowadzone są postępowania sądowe i egzekucyjne. Niestety, działania te ograniczają się jedynie do lepszej ściągalności wierzytelności, natomiast nie wpływają na poprawę sytuacji, w jakiej znajduje się dłużnik - mówi Waldemar Gierczak, dyrektor administracji zasobów gminy w PGM Słupsk.

W dużo mniejszym, bo 37-tysięcznym Malborku zarządca miejskich nieruchomości doliczył się aż 12 mln zł zadłużenia. Rekordzista ma na koncie 130 tys. zł zobowiązań. Dlatego miasto wyciąga rękę do takich lokatorów, proponując program oddłużeniowy. Kto spełni warunki, ma umorzonych 60 procent zobowiązań.

- Chcemy pomóc z uwagi na to, że niektórzy nie są w stanie samodzielnie spłacić długu, a nie ma żadnej możliwości, by te zobowiązania zniknęły - tłumaczy Andrzej Wrona, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Malborku sp. z o.o., który zarządza miejskimi lokalami.

W Zakładzie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej sp. z o.o. w Malborku pracownicy z otwartymi ramionami czekają na dłużników, którzy chcieliby przystąpić do programu restrukturyzacji uchwalonego przez Radę Miasta. Zegar tyka.

- Termin składania wniosków mija 14 marca, dlatego apeluję i proszę mieszkańców, by to zrobili, bo to naprawdę duża pomoc. Można uzyskać 60 proc. umorzenia zaległości, natomiast 40 proc. rozkładamy na raty. Jak lokator ma małe zadłużenie, to płaci jednorazowo. Idziemy też na rękę i niektórzy nie spłacają zaległości w miesięcznych ratach, ale raz na kwartał. Każda możliwość jest do uzgodnienia przed podpisaniem ugody - zachęca Andrzej Wrona, prezes ZGKiM.

Umorzenia i raty na wyciągnięcie ręki

Zawarto jak dotąd 23 porozumienia na kwotę ponad 500 tys. zł, z czego 208 tys. zł zainteresowani uregulują w ratach. Kolejne 4 ugody dotyczą jednorazowych spłat, bo długi były mniejsze, nie przekraczały 90 tys. zł. Na biurku prezesa są kolejne dokumenty.

- To i tak jest kropla w morzu, bo zadłużenie wynosi ok. 12 mln zł, ale każda możliwość poprawienia sytuacji dla mieszkańców jest jakimś wyjściem. Inaczej tego nie spłacą, nie mają szans - uważa Andrzej Wrona.

Program restrukturyzacji należności od 2020 r. prowadzony jest w Gdańsku, by wesprzeć mieszkańców w spłacie kilkuletnich zaległości czynszowych. Zainteresowanie programem wśród osób borykających się z problemem zadłużenia czynszowego nie słabnie. Tylko w 2023 roku kolejnych 90 osób przystąpiło do programu, podpisując porozumienie z Gdańskimi Nieruchomościami. W sumie już ponad 330 rodzin skorzystało z tej formy pomocy w spłacie zadłużenia. Program miał być realizowany przez rok, ale wysoka inflacja i wzrost kosztów życia oraz bardzo dobre wyniki przedsięwzięcia sprawiły, że Rada Miasta Gdańska zdecydowała o jego przedłużeniu. Dłużnicy mogą się zgłaszać do końca czerwca.

W wariancie jednorazowej spłaty dłużnik spłaca 40 proc. należności, a pozostałe 60 proc. długu zostaje umorzone. Od początku programu na jednorazową spłatę zdecydowało się niemal 140 osób, spłacając łącznie blisko 2,1 mln zł zadłużenia, a ponad 3,1 mln zł zaległości zostało umorzone. Program daje także możliwość rozłożenia spłaty należności na raty.

- Na spłatę należności w ratach decyduje się większość wnioskujących - przyznaje Monika Lisowska, kierowniczka Działu Zarządzania Należnościami w Gdańskich Nieruchomościach. - W tym wariancie 60 proc. długu zostaje rozłożone na dogodne raty, a pozostałe 40 proc. pozostaje zawieszone na czas realizacji porozumienia. Jeśli uczestnik na bieżąco reguluje czynsz oraz zgodnie z harmonogramem spłaca zadłużenie, zawieszona część długu podlega umorzeniu.

Dotychczas w formie ratalnej uczestnicy programu spłacili ok. 6 mln zł, zyskując umorzenie blisko 4 mln zadłużenia.

W Słupsku też idą na rękę

Również dla zadłużonych lokatorów ze Słupska przygotowano kilka form pomocy. Mogą złożyć wniosek do miasta o możliwość rozłożenia zadłużenia na maksymalnie 48 rat, odroczenia terminu płatności oraz częściowego umorzenia zadłużenia. Dla zadłużonych dostępna jest także opcja zamiany mieszkania na tańsze w utrzymaniu i o niższym standardzie z najemcą innego lokalu komunalnego, który będzie zainteresowany przejęciem i spłatą długu. Jednak największym powodzeniem cieszy się program „Ulga od długu”, stanowiący alternatywną ścieżkę wyjścia z kłopotów finansowych.

- Celem programu jest odpracowanie zadłużenia poprzez aktywizację zawodowo-społeczną osób, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej, poprzez świadczenie usług na rzecz miasta - tłumaczy Waldemar Gierczak, dyrektor administracji zasobów gminy w Przedsiębiorstwie Gospodarki Mieszkaniowej w Słupsku.

W 2023 r. rozłożono na raty należności w łącznej kwocie 1,55 mln zł, natomiast w ramach programu „Ulga od długu” odpracowano zadłużenie w kwocie niemal 60 tys. zł.

Jak wynika z danych Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chojnicach, zadłużenie ciąży na 365 lokalach. Kwota zaległości to w sumie 1,6 mln zł. Rekordzista nie płaci przez około cztery lata i zadłużył mieszkanie na 38,5 tys. zł.

Program wychodzenia z długów mieszkaniowych dla chojnickich lokatorów działa od wielu lat na niezmienionych zasadach. Z dłużnikiem podpisywana jest umowa rozłożenia zaległości na raty. Jeśli najemca wywiązuje się z zapisów umowy, spółka miejska anuluje odsetki.

Również w Bytowie, gdzie jest zaledwie 90 mieszkań komunalnych oraz 50 socjalnych, nie wszyscy lokatorzy regularnie płacą czynsz.

- Zadłużenie na koniec stycznia tego roku wynosi ponad 115 tysięcy złotych - mówi Jacek Czapiewski, wiceburmistrz Bytowa. - Największe to ponad 8 tysięcy złotych.

Ale, jak na razie, władze nie pomagają mieszkańcom w redukcji zadłużenia.

Eksmisja nie tylko jako straszak

W Kwidzynie pod koniec ubiegłego roku długi najemców mieszkań komunalnych i socjalnych wynosiły ponad 9 mln zł. Lokali jest 1048, ok. 10 proc. lokatorów (114 osób) zalega z czynszem powyżej 1000 złotych. Jak się okazuje, zarządca znalazł sposób na niektórych dłużników.

- Wobec takich osób wypowiadam umowy najmu i kieruję sprawy do sądu z pozwami o zapłatę, jak również o eksmisję lokatora. Uzyskanie wyroków bardzo często zachęca zadłużonych lokatorów do spłaty zadłużenia, tym bardziej że mogą się oni ubiegać o umorzenie odsetek i rozłożenie zadłużenia na raty - tłumaczy Jan Kozłowski, dyrektor Zakładu Infrastruktury Miejskiej.

To jednak metoda skuteczna wobec najemców, którzy dopiero wpadają w zadłużenie czynszowe.

- Niestety, gminy z uwagi na przepisy chroniące lokatorów są często bezradne wobec wieloletnich dłużników, którzy nie mają żadnego majątku, z którego komornik mógłby ściągać należności. Często są to osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej lub po prostu niezaradne - przyznaje Jan Kozłowski.

Zaległości w opłatach kwidzyńskiego rekordzisty wynoszą 280 tys. zł. W Malborku - 130 tys. zł.

- Niektórych rzeczywiście trzeba postraszyć. Dlatego w 2023 r. przeprowadziliśmy 21 eksmisji, kierując lokatorów do mieszkań socjalnych, o niższym czynszu, ale i standardzie - informuje Andrzej Wrona.

Na 14,2 mln zł jest zadłużonych 1926 aktualnych i byłych najemców w Słupsku. Nawet perspektywa eksmisji często nie skłania lokatorów do spłaty zobowiązań - bo jeśli do niej dojdzie, to dłużnicy trafią do lokali zastępczych.

- PGM realizuje proces windykacji należności poprzez kontakt pisemny, telefoniczny i osobisty z dłużnikiem. Obecnie w stosunku do większości osób prowadzone są postępowania sądowe i egzekucyjne. Niestety działania te ograniczają się jedynie do lepszej ściągalności wierzytelności, natomiast nie wpływają na poprawę sytuacji, w jakiej znajduje się dłużnik - uważa dyrektor Waldemar Gierczak.

W Starogardzie Gdańskim ostatnia eksmisja za długi przeprowadzona została przez komornika sądowego w październiku ubiegłego roku. Przed sądem toczą się obecnie trzy postępowania o wydanie wyroku orzekającego kolejne.

Ale to ostateczność, choć łączne zadłużenie najemców w zasobach komunalnych oraz zasobach stanowiących własność Towarzystwa Budownictwa Społecznego Ziemi Kociewskiej Sp. z o.o. na koniec stycznia przekroczyło 8 mln zł. To nie tylko należność główna za nieopłacanie czynszu, ale też blisko 2,3 mln zł odsetek i ponad 700 tys. zł kosztów sądowych i komorniczych. To zobowiązania lokatorów 281 mieszkań komunalnych i 18 stanowiących własność TBS.

Odpracować zaległości nie można, ale, jak informuje starogardzka spółka, na każdym etapie windykacji przedsądowej zadłużony najemca może spróbować zawrzeć ugodę, w której określony będzie sposób i terminy spłaty zadłużenia. To oferta dla tych dłużników, których sytuacja rodzinna, majątkowa i wysokość dochodów powoduje, że nie są w stanie spłacić należności, natomiast istnieje duże prawdopodobieństwo odzyskania jej w przyszłości.

Eksperci od sytuacji finansowej konsumentów i firm uważają, że częściowo winę za rosnące zadłużenie lokatorów ponoszą sami zarządcy nieruchomości, którzy straszą dłużników dopisaniem do Krajowego Rejestru Długów, ale… finalnie tego nie robią.

- Wystarczyłoby podejmować skuteczniejsze działania windykacyjne. Z tym administratorzy nieruchomości ciągle mają kłopot. Problem nie jest marginalny. Mówimy o ponad 8 milionach mieszkań należących do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, gmin czy TBS-ów. W trosce o bezpieczeństwo finansowe ich lokatorów, ważne jest, aby administrujący nieruchomościami podejmowali mądre i przemyślane decyzje. Czeka nas bowiem trudny rok pod względem kosztów utrzymania nieruchomości. Ceny usług takich jak sprzątanie, ochrona czy remonty raczej nie spadną, a wzrosną. Niektóre wspólnoty odczują podwyżki już wiosną, a inne dopiero pod koniec roku. Dlatego obowiązkowym działaniem każdego zarządcy powinna być zarówno weryfikacja najemcy w biurze informacji gospodarczej, jak i konsekwentne dopisywanie do KRD dłużników, którzy nie płacą - uważa Katarzyna Krzyżaniak, kierownik zespołu wsparcia i obsługi klienta strategicznego Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Do KRD wpisanych jest blisko 19 tys. nierzetelnych lokatorów, zadłużonych na 280 mln zł. Średni dług mieszkaniowy to 15 tys. zł.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lokatorzy na Pomorzu zadłużeni na miliony złotych - Dziennik Bałtycki

Wróć na slupsk.naszemiasto.pl Nasze Miasto